piątek, 12 kwietnia 2013

Part 8.

Gdyby nie Niall z pewnością wyłożyłabym się już na samym wejściu na scenę. Blask reflektorów mocno mnie zdezorientował, więc przez chwilę nie widziałam gdzie prowadzi mnie chłopaka. Jednak zaraz przywrócił mi się wzrok i mogłam rozejrzeć się po studiu. Studio wyglądało tak: klik.
Przywitał nas prowadzący Alan.
- Hej, Lou.
- Witaj, Harry.
- Jak się masz, Liam?
- Uuu, ładna dziewczyna, Zayn.
- Ooo, nareszcie nowa miłość niż jedzenie, Niall?
Po kolei uściskaliśmy Alana i usiedliśmy na kanapie. Ponieważ było ciasno Lou i Liam usiedli na oparciach.
- Może coś do picia? - zwrócił się do nas prowadzący - Mam to. Chcecie?
- Tak, dzięki, Alan - powiedział Niall i sięgnął po napoje, by kolejno nam go podawać.
- No więc, wczoraj zadzwonił do nas Paul, wasz manager, i powiedział, że przyjedziecie do nas z nowymi koleżankami. Oj, to chyba jednak nie tylko koleżanki - skomentował Alan - Przedstawicie się, dziewczyny?
Zaniepokojona spojrzałam na Nialla. Ten lekko się uśmiechnął i dał mi znak bym mówiła.
- No to może ja zacznę - uśmiechnęłam się już nieco pewniej - Nazywam się Louisa i pochodzę z Polski. Wraz z siostrą Susan - tu wskazałam na Zuzkę - mieszkamy w Londynie od jakiś 2 i pół roku. No i to chyba tyle co do nas - spojrzałam na Carra i uśmiechnęłam się do niego.
- Polska mówisz? - zainteresował się Alan - Już po was widzę, że to właśnie tam są najładniejsze dziewczyny. Ja to bym tam zaszalał. Widzę, że chłopcy nie podzielają mojego zdania. Było tyle polskich akcji o sprowadzenie ich do Polski, ale oni tak jakby tego nie widzieli - Alan mówił tak jakby chłopaków tu nie było.
- No jak nie widzimy? - zainterweniował Louis - Widzimy, ale nie możemy nic z tym zrobić. Kochamy naszych WSZYSTKICH fanów, ale to nie my ustalamy to gdzie pojawimy się na koncercie.
- Na szczęście ostatnio Paul powiedział nam, że najprawdopodobniej pojawimy się w Polsce w przyszłym roku -dodał Louis.
- Tak, takie są plany - potwierdził Niall - Postaramy się, żeby to wypaliło.
- Noo, tak - zamyślił się prowadzący - Dobra zostawmy ten temat za sobą. No to teraz może powiecie jak to się stalo, że między was weszły takie dwie urocze dziewczyny?
- No wiesz, Alan. W sumie to zasługa Niall i jego miłości do jedzenia - zaśmiał sie Harry.
- Haha, znalazł je w kurczaku? - parsknął dziennikarz.
- Nie, ale wiesz, jak jesteś zajęty jedzeniem to często możesz na kogoś wpaść - mruknął Nialler - Ja akurat miałem szczęście i wpadłem na dwie śliczne dziewczyny. Teraz to już chyba każdy się ze mną zgodzi, że Nando's to świątynia, prawda?
Wśród publiczności wybuchły śmiechy i oklaski.
- Haha, dobre - zaśmiał się Alan - A jak to się stało, że ty jesteś z Louisą, a Susan z Zaynem?
- Nas połączył wspólny wstrząs mózgu - zażartowałam.
- A mnie i Zayna, hmm... w sumie to chyba przypadek - zaśmiała się Sus i mocniej przytuliła ukochanego.
- Jesteście niesamowite. Wiele dziewczyn dałoby wszystko, żeby być na waszym miejscu. - stwierdził Carr - Inne pewnie by ich zamęczyły, a wy siedzicie jakby One Direction to byli zwykli nastolatkowie.
- W pewnym sensie to oni przecież są zwykłymi nastolatkami - powiedziała Zuzanna - Sława nie zawsze zmienia człowieka. Nie mogę jednak powiedzieć, że są jacyś przeciętni. Są troszeczkę ładniejsi od przeciętnego chłopaka - uśmiechnęła się.
- Troszeczkę?! - zawołał ze śmiechem Zayn  - Dobra, dobra, policzymy się w domu!
- No, moim zdaniem to nie troszeczkę - krzyknęłam i z czułością spojrzałam na Nialla.
- Oh, mam pomysł! - wykrzyknął nagle Alan - Zróbmy konkurs całowania.
Na te słowa widownia widownia wybuchła salwami zachwytu.
- Nie, nie - speszyłam się. Spojrzałam na siostrę. Miała taki sam wyraz jak ja. Przerażony.
Nagle widownia zaczęła nas zachęcać.
- Dobra, dobra, ale oni to mają partnerów - oburzył się Harry - a ja, Louis i Liam to co?
- Harry nikt ci nie zabrania całować Louisa czy Liama - uśmiechnął się Carr.
Harry wziął w ręce twarz Luisa i zaczął udawać, że go całuje. Zaraz jednak go puścił, a Lou ze śmiechem opadł na kanapę i udawał zmęczonego oraz przerażonego.
- Ok, my podejmujemy wyzwanie - krzyknął Zay - A wy?
- My też - odpowiedział Nialler i uśmiechnął się.
- OK! No to... Na miejsca... Gotowi... START!
Niall przyciągnął mnie i pozwolił mi się zatopić w jego malinowych ustach. Poczułam się jeszcze bardziej szczęśliwa. Gwar, który panował dookoła nas, dla mnie nie istniał. Liczyły się tylko jego niesamowite pocałunki. Tylko on.
Byliśmy do siebie przytuleni aż do momentu kiedy Alan krzyknął:
- LOUISA I NIALL WYGRYWAJĄ!
Oderwałam się od ukochanego z ociąganiem. Popatrzyłam na Irlandczyka i złączyłam jego palce ze swoimi.
Prowadzący pytał jeszcze chłopaków o karierę, ogólnie. Ja jednak tego nie słuchałam. Zatopiłam się we własnych rozmyślaniach.
Moje myśli przerwał nagle mocny uścisk Horana i głośny głos Alana:
- Dobra, dzięki za wywiad. Jak zawsze świetnie się z wami bawiłem!
Carr wstał i zaczęliśmy się z nim żegnać. Gdy podszedł do mnie i Sus, powiedział:
No chyba nie myślicie, że zmarnuję taką okazję - uśmiechnął się i postukał w swój policzek.
My z cichym chichotem dałyśmy mu buziaka. Wyszliśmy ze studia i skierowaliśmy się z powrotem do garderoby po swoje okrycia.



Od Autora:
No więc jest 8 rozdzaił. Ciszycie się? :)
Dziękuję za wejścia :)
Aha, no i przepraszam, że tak długo czekaliście na ten post, a wyszedł taki zjebany :)

~ Luizka 
 

2 komentarze:

  1. AWWWWWWWWWWWWW jak słodko :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki i przepraszam, że taki krótki. Jakoś nie mam pomysłów na dłuższe :)
    ~ Luizka

    OdpowiedzUsuń