- Zuza, nie mam co założyć na ten wywiad. Nie pójdę przecież w zwykłych jeansach i białej koszuli. To nie początek roku szkolnego - żaliłam się.
- Czekaj, mam pomysł - zamilkła na chwilę - ZAKUPY!
- Znowu? - zaśmiałam się.
- Taak!
Poprosiłyśmy rodziców o pieniądze i poszłyśmy do galerii. Tym razem kupiłyśmy coś bardziej eleganckiego. Zuza wybrała: klik. Ja natomiast chciałam bardziej dziewczęco: klik. By nie pobrudzić rzeczy postanowiłyśmy najpierw pojechać do chłopaków i u nich się przebrać.
Zajechałyśmy pod ich dom coś około 13. Chłopcy nie siedzieli przed telewizorem tylko przygotowywali się do występu.
Chłopcy byli ubrani tak: klik.
- Może być? - zapytali jednocześnie.
- Ooo tak! - krzyknęłam i podbiegłam do Nialla by się w niego wtulić i dać mu buziaka.
- Dobra, teraz wy zmykajcie się ubierać - mrukną i ze śmiechem opchnął mnie w stronę schodów.
Poszłyśmy do "swoich" pokoi.
- Jak skończysz się szykować to przyjdź do mnie. Jak ja będę pierwsza to ja przyjdę - zaproponowała.
Kiwnęłam głową na znak zgody i otworzyłam drzwi. Podeszłam do łóżka i usiadłam na nim. Rozłożyła sukienkę. Nagle zobaczyłam coś błyszczącego na szafeczce nocnej. Z ciekawością tam zerknęłam. Gdy ujrzałam co tam leży, szeroko otworzyłam oczy. Na stoliczku leżał naszyjnik. Obok zauważyłam leżący liścik.
"Pomyślałem, że nie będziesz miała nic przeciwko małemu prezentowi. Ja mam drugą połowę serca. Jeżeli ci się podoba załóż ją na dzisiejszy wywiad.
Kocham Cię, Niall"
Uśmiechnęłam się. <Oczywiście, że założę> - pomyślałam. Zdjęłam z siebie ciuchy i poszłam pod prysznic. Z roskoszą stałam w na przemian ciepłych i zimnych strumieniach wody. Myślałam nad tym jak szybko można się zakochać. <Poznałam go dopiero wczoraj, a czuję jakbym przeżyła z nim już dobre parę lat. Miłość naprawdę zmienia ludzi. Nie wyobrażałam sobie, że po śmierci Daniela jeszcze się w kimś zakocham. Kochałam go, a on odszedł. Odszedł na zawsze. Odszedł przeze mnie. Tym razem nic złego się nie stanie. Nie pozwolę na to. Niall będzie bezpieczny. Zrobię to dla niego. Zrobię to dla Daniela.> Łzy ciekły mi po policzkach. Leciała akurat ciepła woda, więc zmieniłam temperaturę wody na zimniejszą i oblałam nią twarz. Wyszłam spod prysznica i dokładnie wytarłam się ręcznikiem. Założyłam bieliznę i szlafrok. Wróciłam do pokoju i znów popatrzyłam na wisiorek. <Daniel dał mi podobny. Niall jest tak bardzo do niego podobny.>. Ubrałam się, rozczesałam włosy i założyłam na nie opaskę (włosy zostawiłam rozpuszczone), włożyłam biżuterię i lekko się pomalowałam. Byłam gotowa. Wyszłam z sypialni i skierowałam się do pokoju Zuzy. Gdy otworzyłam drzwi jej pokoju akurat siedziała naprzeciw toaletki i robiła makijaż. Tak jak ja, postawiła na naturalność i rozpuszczone włosy.
- To co siostro, idziemy? - zapytałam.
Od Autora:
Dziękuję wam <3 Za tyle wejść, naprawdę :) Właśnie się dowiedziałam, że mojego bloga czytają 2 moje koleżanki :) Miło :*
Pozdrowionka, dziewczyny <3
~ Luizka
- To co siostro, idziemy? - zapytałam.
- Tak - wstała i podała mi rękę. Złapałam ją i tak zeszłyśmy na dół.
Dziękuję wam <3 Za tyle wejść, naprawdę :) Właśnie się dowiedziałam, że mojego bloga czytają 2 moje koleżanki :) Miło :*
Pozdrowionka, dziewczyny <3
~ Luizka

Jak zwykle świetny, ale mogłabyś pisać trochę dłuższe te rozdziały, bo strasznie szybko się je czyta :-P
OdpowiedzUsuńOk, postaram się, żeby były dłuższe :) Rozdział 7 jest o wiele dłuższy :)
OdpowiedzUsuńAch, no i dziękuję za pochwałę :)